" Teraz oto jestem lichym, wolnym słowem. Nutą martwego krzyku".
Żadna rzecz zewnętrzna nie może uszczęśliwić człowieka, który wewnątrz siebie nie posiada szczęścia.
Dwudziesty trzeci czerwca. Niedziela. Godzina dziesiąta zero dwa dzień. ~*~ Wszystko schnie. Ja usycham w raz z tą częścią. Czy to realne? Ja znikam...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz